Dzisiaj jest 18 Czerwca 2018, Poniedziałek, imieniny obchodzą:

Złodzieje samochodów nie mają ferii

Dodano: 11 lutego 2018

Okres noworocznych wyprzedaży oraz ferii zimowych to istny raj dla złodziei. Szał zakupów, większa ilość noszonej gotówki, roztargnienie i brak czujności związany z wypoczynkiem sprzyjają amatorom cudzej własności. Dotyczy to nie tylko kieszonkowców. Swoją aktywność wzmagają również złodzieje samochodów, którzy polują na auta ze sprzętem narciarskim.

 

Źródło: www.newseria.pl

Początek roku to okres zakupowego szaleństwa w galeriach handlowych. W weekendy parkingi pękają w szwach od aut miłośników noworocznych obniżek cen. Po wielu godzinach zmagań szczęśliwi mniej lub bardziej wychodzicie na parking przed galerią handlową i po chwili padają słowa: „Gdzie jest samochód”? Jedna alejka, druga... „Jestem pewien/pewna, że zaparkowałem/zaparkowałam tutaj”. Niestety, auto zniknęło. Wezwanie policji, przegląd nagrań z monitoringu galerii czy sklepu (o ile kamery są i działają), wizyty na komisariacie. I nerwy, nerwy, nerwy, bo pojazdu zwykle nie udaje się odzyskać. Gratką dla złodziei są też samochody zaparkowane pod stokami, hotelami i pensjonatami, często pełne sprzętu narciarskiego.

Jest jednak sposób na zabezpieczenie pojazdu na wypadek kradzieży, dający pewność, że jeśli do niej dojdzie, to uda się odzyskać samochód. Chodzi o system monitoringu radiowego. Dlaczego? Bo profesjonalni przestępcy bez problemu obchodzą alarmy i otwierają nawet najlepsze zamki, a klasyczny system monitoringu bazujący jedynie na sygnałach GPS/GSM są w stanie zagłuszyć urządzeniami za kilkaset złotych. W efekcie auto „znika z radaru” namierzającej go firmy. System radiowy jest w zasadzie niemożliwy do zagłuszenia i niezwykle skuteczny, jeśli chodzi o lokalizowanie pojazdów.

– Położenie lokalizowanych samochodów jesteśmy w stanie ustalić z dokładnością do kilku centymetrów i to w czasie zaledwie kilku godzin od zgłoszenia kradzieży – mówi ekspert Dariusz Kwakszys. Według danych spółki zajmującej się namierzaniem i odnajdywaniem obiektów, zgłoszenia dotyczące kradzieży aut w okresie styczeń-luty stanowią od 15 do 19 proc. przyjmowanych przez cały rok. Jak twierdzi Mirosław Marianowski, wynika to między innymi z faktu, że w tym okresie wzrastają wydatki samych złodziei.

– Zwiększenie zainteresowania nielegalnym procederem nie dotyczy tylko kieszonkowców, którzy są najbardziej aktywną grupą przestępczą w okresie ferii zimowych. Również złodzieje samochodów starają się zdobyć jak najwięcej gotówki, korzystając z roztargnienia i nieuwagi turystów. Warto jednak zaznaczyć, że świat kradzieży aut rządzi się swoimi prawami i tam nic nie dzieje się przypadkowo. Większość działań jest starannie zaplanowanych, a przestępcy nie kradną pojazdów dla siebie – wyjaśnia Mirosław Marianowski.

Czytaj również